- Czego ty kurwa znowu chcesz ?
- Ktoś porysował twój samochód.
- Co?
- Ktoś. Porysował. Twój. Samochód.
- Skąd wiesz?
- Bo kurwa przed nim stoję.
- Co ty do jasnej cholery robisz przed moim domem ?!
- Stoję. Jeśli wiesz o co mi chodzi.
- Horan....
- Dobra, nie pierdol tylko wyłaź z tego domu.
- Po co?
-Po prostu wyjdź do cholery.
- No dobra... -Powiedziałam po czym wyszłam z domu nie zważając na to, że jestem w piżamie. - No, i gdzie jest niby porysowany?
- Serio w to uwierzyłaś?
- Możesz mi powiedzieć o co do cholery chodzi?
- Dobra nie będę bawił się w chłopczyka, który ukazuje skruchę i powiem prosto z mostu - potrzebuję kogoś na imprezę.
- Jaja sobie ze mnie robisz?!
- Nie.
- Ty na serio jesteś jakiś pojebany.
- Może...
- To masz problem, bo nie jestem twoją zabawką, której używasz kiedy masz jebany kaprys!
-Nie traktuję cię jak zabawkę, tylko po prostu potrzebuje kogoś na imprezę...
-To zapłać jakiejś prostytutce, na pewno się zgodzi..
- Kuszące, ale nie tym razem. Nie zapominaj kto cię uratował... - Powiedział przypierając mnie do ściany domu.
- Zostaw mnie, bo zacznę krzyczeć!!
- Oh, zamknij się już...
- Hora..- Nie dokończyłam, ponieważ zatkał mi usta dłonią.
-Możesz być już cicho do cholery?!- Wrzasnął, na co zadrżałam. - Pójdziesz ze mną, a jeśli będzie dobrze będziesz mogła wrócić sobie do domu, rozumiesz? -Zapytał, na co pokiwałam głową na "tak".- Świetnie, więc idź się szykuj, Wracam po ciebie o 22:00...
Pomknęłam szybko do pokoju i tak po prostu zaczęłam płakać w poduszkę. Właściwie to nawet nie wiem czemu, ale chyba czuję do Niall' a coś więcej niż tylko wstręt i wdzięczność za ratunek... Nagle dobiegł mnie dźwięk wiadomości, więc odebrałam ją.. Niall..
Od:NIALL
Już nie mogę się doczekać na zobaczenie cie w obcisłej sukience :3 Jeśli chcesz, to mogę przyjechać wcześniej i coś z tym zrobisz ;) :*
Do:NIALL
Jesteś obleśny, daj mi już spokój. Jeśli tak bardzo ci zależy, to pojadę z tobą na tą cholerną imprezę, ale proszę, przestań mi wysyłać takie zdjęcia Niall...
Jesteś obleśny, daj mi już spokój. Jeśli tak bardzo ci zależy, to pojadę z tobą na tą cholerną imprezę, ale proszę, przestań mi wysyłać takie zdjęcia Niall...
Od:NIALL
I tak wiem, że chciałabyś go w sobie poczuć ;)
Boże, ten człowiek jest nienormalny... Nie odpisałam mu już, ponieważ uznałam, że jest mega debilem. Tak, to jest dobre określenie tego faceta...
-20:00-
I tak wiem, że chciałabyś go w sobie poczuć ;)
Boże, ten człowiek jest nienormalny... Nie odpisałam mu już, ponieważ uznałam, że jest mega debilem. Tak, to jest dobre określenie tego faceta...
-20:00-
Dobra, więc muszę się przygotować na tą durną imprezę.. Zdecydowałam się na czarną sukienkę i marynarkę, srebrne szpilki, oraz fioletowe dodatki takie jak torebka, czy bransoletka... Zrobiłam do tego makijaż w takich samych kolorach, podkreślając mocno jedynie usta i byłam gotowa.
-Laura, mam nadzieję, że jesteś gotowa, bo przybyłem!!!- Usłyszałam z dołu, więc zdjęłam szpilki i wzięłam je w rękę i zbiegłam ostrożnie po schodach. Czemu te rajstopy są takie śliskie?!
- Jestem gotowa...
-Wow... Widzę. Tylko szkoda sukienki, może się popsuć jak po wszystkim będę ją z ciebie zrywał...
-Jesteś nienormalny..- Zaśmiałam się, ponieważ nie wiem czemu, ale jego słowa mnie rozśmieszyły..
-Co ja widzę?! Czyli jednak potrafisz się śmiać!- Zawołał, a ja złapałam się za brzuch, który już mnie bolał od tej niekontrolowane głupawki.. Teraz ona także się zaczął śmiać, ale mam wrażenie, że ze mnie.
-Jeśli to ze mnie się śmiejesz to pożałujesz.. - Wysapałam nie mogąc nabrać powietrza.. Dlaczego tak nie może być już zawsze?
________________________________________________________________________
Hej wszystkim ;) Na sam początek mam nadzieję, że rozdział wam się podoba i jeżeli jeszcze ktokolwiek to jest to go skomentuje :D Cóż... Mam nadzieję, że się na mnie nie pogniewaliście za bardzo i jednak nie zapomnicie o tym blogu. Tak sobie pomyślałam, że kolejny rozdział pojawi się jeśli będzie 5 komentarzy, lub oczywiście więcej! :D Także piszcie co sądzicie na dole a ja już się z wami żegnam, papa :* <3
________________________________________________________________________
Hej wszystkim ;) Na sam początek mam nadzieję, że rozdział wam się podoba i jeżeli jeszcze ktokolwiek to jest to go skomentuje :D Cóż... Mam nadzieję, że się na mnie nie pogniewaliście za bardzo i jednak nie zapomnicie o tym blogu. Tak sobie pomyślałam, że kolejny rozdział pojawi się jeśli będzie 5 komentarzy, lub oczywiście więcej! :D Także piszcie co sądzicie na dole a ja już się z wami żegnam, papa :* <3







